with Brak komentarzy

higienistka stomatologiczna w Anglii

 

Angielski stomatologiczny przydaje się nie tylko tym, którzy przyjmują zagranicznych pacjentów. Na pewno są wśród was te, które poważnie myślą o wyjeździe i pracy jako higienistka stomatologiczna w Anglii. Sama byłam jedną z tych osób. Gdy mieszkałam w UK postanowiłam nostryfikować swój dyplom i zacząć pracę w gabinecie. Proces przeszłam pomyślnie, jednak ostatecznie zrozumiałam, że praca przy pacjencie to nie jest dokładnie to, co chcę w życiu robić, więc wróciłam i zajęłam się nauczaniem angielskiego. To była bardzo dobra decyzja w moim przypadku, bo przynosi mi to dużo więcej radości i satysfakcji. Niemniej, jeśli wy kochacie swoją pracę, ale frustrują was polskie zarobki albo mentalność to na pewno przeszło wam przez myśl, by wyjechać.

Kinga wyjechała do Wielkiej Brytanii. Poznałam ją kilka lat temu tuż przed wyjazdem. Wtedy było jeszcze wiele niewiadomych, ale dziś zgodziła się opowiedzieć na kilka pytań związanych z pracą w UK. Gratuluję sukcesu, jestem dumna i trzymam kciuki dalej ! Przeczytaj, co ma do powiedzenia.

 

Ile lat temu wyjechałaś do Anglii, żeby pracować jako higienistka stomatologiczna?

Do Anglii wyjechałam 3 lata temu, w sierpniu 2014. Do dziś pamiętam to ściskanie w żołądku, połączenie stresu i ekscytacji z podróży w nieznane!

Jak przebiegał proces tłumaczenia dyplomu?

Z tłumaczeniem dyplomu na szczęście nie musiałam się borykać, ponieważ pamiętam, że osoby, które chciały swój dyplom i suplement mieć przetłumaczone na język angielski musiały zgłosić się do Sekretariatu swojego wydziału (ah tęsknię za tymi ‘przemiłymi’ Paniami z Dziekanatu!), zapłacić kwotę ok. 60zł – 80zł i na uroczystym wręczaniu dyplomów otrzymałam oba dyplomy i suplementy w jednej teczce – polski jak i angielski.

Teraz niestety ten proces wymaga wielu dokumentów, podpisów i długiego czekania… Szczerze współczuję wszystkim, którzy muszą się z tym borykać. Jakbyśmy mieli mało problemów i uwielbiali tą nasza polską, papierkową robotę… 😀

Czy zanim wyjechałaś mówiłaś biegle po angielsku?

Tak, mówiłam biegle po angielsku przed moim wyjazdem. Przynajmniej tak sobie wmawiałam 😀

Jak dokłaniej określiłabyś swój poziom znajomości języka tuż przed wyjazdem?

Mój poziom określiłabym jako… właśnie – biegły. Oczywiście, nie zwracałam wtedy uwagi na bardzo poprawna gramatykę, po prostu starałam się mówić. Dużo mówić. Używając wszystkich najmądrzejszych słówek, jakie znałam z seriali zagranicznych hehe. Chociaż i tak było to dla mnie stresujące. Z tyłu głowy zawsze miałam myśl, że ktoś gdzieś tam z boku słucha i sobie myśli ‘O boziu, co ona wygaduje!’ Wtedy zawsze przypominałam sobie słowa mojej pani od angielskiego z liceum (serdecznie pozdrawiam Panią Roczek z Bełchatowa), która powtarzała nam, żeby po prostu mówić. Źle, dobrze, składnie, nieskładnie ale mówić!

P.S. Just to let you know – poziom biegły zamieniał się w poziom super zaawansowany po 1 piwie 😀 wtedy to dopiero konwersacje prowadziliśmy!

W jaki sposób uczyłaś się angielskiego stomatologicznego?

Języka angielskiego stomatologicznego zaczęłam uczyć się dopiero na studiach. Książkę, którą używaliśmy na zajęciach mam do dziś. To najlepsza książka do stomatologicznego języka angielskiego jaką znam! Była podzielona na rozdziały, np. ‘Profilaktyka’, ‘Fluor’, ‘Zęby’, ‘Narzędzia’, co bardzo ułatwiało naukę. Nie było bałaganu. Na końcu każdego rozdziału były wypisane wszyściutkie słówka, które powinniśmy znać Et Voila! Przyjemność 😊 Powiem szczerze, ze bardzo lubiłam język angielski stomatologiczny, było to coś nowego! Miałam świadomość, że nie musiałam uczyć się wszystkich trudnych słówek świata i czasów… uczyłam się słówek, dzięki którym mogłam być kimś więcej, niż Higienistka. Mogłam być Higienistką z biegłym profesjonalnym angielskim, ha! 😀 Wierzcie mi, to cudowne uczucie tłumaczyć rodowitemu anglikowi po angielsku, że potrzebuje głębokiego kiretażu czy tez leczenia kanałowego.

*podręcznik to “Open Your English Wider” Marcin Otto, Kinga Studzińska Pasieka

Jak poradziłaś sobie z barierą językową?

Barierę językową pokonałam (wiem, wiem pewnie się tu powtórzę, jak to wszyscy nauczyciele angielskiego) mówiąc, mówiąc i jeszcze raz mówiąc. Na studiach mieszkałam w akademiku, nasz budynek był połączony z budynkiem Erasmusów (studentów z zza granicy), wiec chcąc niechcąc czasem rozmowa sama się zaczynała. Czy to w pralni, czy to na siłowni, czy to na korytarzu, na imprezie integracyjnej. Mam tez ciocię w Kanadzie, z która mam bardzo dobry kontakt, więc często też rozmawiałam z nią na Facebooku ciągle przepraszając, za mój ‘okropny angielski’ 😀 Trzeba przełamać strach, nie bać się. Otworzyć buzie i paplać głupoty ale im częściej tym lepiej. Potem to już łatwizna. Oglądanie filmów i seriali zagranicznych też bardzo pomaga. Uwielbiałam w weekend siadać i oglądać ‘Przyjaciół’ bez napisów, nawet, jeśli nie rozumiałam polowy tego co mówili. Osłuchiwanie się też jest bardzo ważne, buduje w nas pewność siebie, możemy nawet rozmawiać do telewizora, gdy nikogo nie ma w pobliżu i ćwiczyć brytyjski akcent 🙂

Znowu P.S. Just to let you know – poziom biegły zamieniał się w poziom super zaawansowany po 1 piwie 🙂

Czy bardzo się stresowałaś?

Angielskim – trochę. Zależy czy rozmawiałam z kimś, dla kogo angielski był drugim językiem tak jak dla mnie czy gdy rozmawiałam z kimś z Anglii, oh wtedy to był stres! Bardziej przytakiwałam mówiąc ciągle ‘yes, yes’ i się uśmiechałam, niż rozmawiałam 🙂

Na czym polegają różnice w pracy w Polsce i w UK?

Główna różnica pomiędzy wykonywaniem zawodu higienistki stomatologicznej w Anglii, a w Polsce jest wykonywanie znieczuleń. Właściwie mogliby to wprowadzić też w Polsce, myślę, że jest to dość logiczne, że jeśli pacjent z mega nadwrażliwością przychodzi do nas na skaling to łatwiej jest go znieczulic, niż wołać Dentystę z gabinetu obok, aby to zrobił. Drugą różnicą jest możliwość wykonywania wypełnień tymczasowych i cementowania tymczasowo koron. And again – również jest to dla mnie logiczne, że jeśli podczas skalingu wypełnienie tymczasowe się wykruszy możemy je od razu wykonać i po problemie. Niestety nie pamiętam już, jak jest w Polsce odnośnie planu leczenia, ale higienistka w UK może przygotować także plan całego leczenia dla swojego pacjenta (włączając potrzebę leczenia kanałowego czy implantów itd.).

Czy polecasz pracę w UK jako higienistka/asystentka stom?

Praca jako Higienistka Stomatologiczna w Anglii nie jest łatwa. Pacjenci są wymagający. Uwielbiają narzekać na 5 minutowe opóźnienia czy na ‘ale jak to skaling aż tyle kosztuje?’ No tak, aż tyle, bo swoimi delikatnymi rączkami muszę ‘odkopać’ twoje zęby z kamienia tylko dlatego, że nie miałaś/miałeś czyszczenia od 3 lat. I nie wiesz co to nitka! 😉 Ale kocham tę pracę. Kocham mieć kontakt z ludźmi i robić ‘coś dobrego’. Dla nich, dla ich zdrowia! Sprawia to przyjemność, gdy schodzą z fotela i oglądają swoje zęby w lusterku nie ukrywając zachwytu. Wtedy wiesz, że to wszystko było warte zachodu 😊

 

higienistka stomatologiczna w Anglii
higienistka stomatologiczna w UK

 

Kinga – absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego na kierunku higiena stomatologiczna, obecnie mieszkająca i pracująca jako higienistka w Wielkiej Brytanii.

 

PS. Jeśli chciałabyś poczytać więcej o pracy za granicą, zachęcam do przeczytania wywiadu z asystentką stomatologiczną z Australii.

Leave a Reply